R              E              K              L              A              M              A
www.z-ne.pl > księgarnia > pozycja


Przeżyłem, więc wiem. Nieznane kulisy wypraw wysokogórskich.
(Ryszard Szafirski)

format B5 (163 x 235 mm), 288 stron, kolor, oprawa miękka ze skrzydełkami

Wspomnienia znanego himalaisty lat 70. i 80. XX wieku - Ryszarda Szafirskiego. Książka ma bogatą szatę graficzną (ponad 250 archiwalnych, niezwykłej urody zdjęć), nowatorski układ (na końcu książki w galerii postaci przedstawiono bliżej głównych bohaterów wspomnień), a także szczere, niejednokrotnie zabawne wyznania samego autora. W opracowaniu merytorycznym tej książki brała udział silna ekipa: Aleksandra Szafirska, Joanna Szafirska, Zdzisław Kiszela, Leszek Korniszewski, Janusz Kurczab, Bogdan Jankowski, Andrzej Osika, Andrzej Paczkowski i Maciej Pawlikowski. Poniżej zamieszczamy szersze omówienie książki, wstęp autorstwa prof. Andrzeja Paczkowskiego oraz spis treści: Przeżyłem, więc wiem to książka zarówno dla osób, które z górami nie mają nic wspólnego, jak i dla znawców historii ich podboju. Ryszard Szafirski, alpinista i himalaista „z najwyższej półki”, ujawnia przemilczane fakty związane z legendarnymi wyprawami lat 1960-1981 i obala krążące w środowisku mity. Zebrane w tej książce historie można zazwyczaj usłyszeć tylko na prywatnych spotkaniach taterników, alpinistów i himalaistów. Światowy poziom opisanych w książce osiągnięć i ich niezwykłą wartość sportową można docenić dopiero z perspektywy czasu: do dziś nie zostały powtórzone. W 1980 roku Polacy, jako pierwsi, zdobyli Everest zimą. Również północny filar Eigeru należy do Polaków, a na południowej ścianie Annapurny Zakopiańczycy wytyczyli jedną z trudniejszych himalajskich dróg i nazwali ją imieniem Jana Pawła II. Próby innych himalaistów na dziewiczym Peak 29 zakończyły się tragicznie - ostatecznie zdobyli go Zakopiańczycy. Dzięki Przeżyłem... możemy spojrzeć na najważniejsze górskie sukcesy Polaków z perspektywy człowieka, który miał w nich swój niemały udział. Czasem jest to opowieść bardzo prywatna, wręcz intymna, a wspomnienia dotyczą zdarzeń i śmiesznych, i dramatycznych. Odsłaniając kulisy poważnej górskiej działalności, Ryszard Szafirski nie stroni od trudnych tematów: imprez, miłości spotkanych w dalekich krajach, refleksji nad relacjami z najbliższymi i ze wspinaczkowymi partnerami. Specyfika opisanych wyjazdów tworzyła też szereg niespodziewanych czasem pikantnych sytuacji, które pozwalają lepiej zrozumieć realia tamtych czasów. Atutem książki jest bardzo duża ilość oryginalnych kolorowych zdjęć z najważniejszych wypraw w góry wysokie. Są niezwykłej urody, a większość dotąd nie była publikowana. Twórcą historycznych fotografii jest Ryszard Szafirski, który był zawodowym fotografem i współpracował z TVP. W książce wykorzystano też współczesne zdjęcia Tatr i Dolomitów innych autorów. Nowatorski charakter ma rozdział „Galeria Postaci” - zbiór krótkich, ale treściwych anegdotek o osobach ze świata gór, wzbogaconych przypisem biograficznym i zdjęciem. Całość zamknięta jest epilogiem, z którego można dowiedzieć się, jak doszło do napisania tej książki i w jakich okolicznościach powstawała. Opinie fachowców: Książka przyjazna w czytaniu i dająca dostęp do często tajemniczego, a zawsze groźnego świata gór i ludzi, którzy po nich się szwendają [...]. Są w Przeżyłem… i facecje, i dowcipy (o różnym stężeniu „tłustości”) i rozliczne scenki rodzajowe [...]. Są i lawiny, i odpadnięcia, i burze śnieżne. Jest walka o życie i jest śmierć towarzyszy z liny. Ale to wszystko nie bez akcentów ironii (i autoironii), a także nie bez motywów dydaktycznych. Andrzej Paczkowski „Owca” (profesor nauk historycznych, przewodniczący Rady IPN, alpinista i wieloletni prezes PZA) Książkę czyta się jednym tchem [...]. Przeżyłem… jest bardzo potrzebną i udaną próbą uratowania pamięci o sukcesach Polaków, zwłaszcza w latach 1960-1980. Leszek Korniszewski (prof. dr hab. nauk medycznych, profesor Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, lekarz wypraw himalajskich)

cena: 44,90 zł - 12% = 38.72  zł [ ZAMÓW ]

 Wydawnictwo Annapurna
 Wydanie  I (2014)
 ISBN  978-83-61968-26-9

 
SPIS TREŚCI:
         Górskie ADHD Ratowanie pamięci O górach bez patosu Ślepy los i gruba góralka – tak to wszytko się zaczęło Ścianki, ściany i Kazalnica Mięguszowiecka Wpadki i wypadki Kosztowna Civetta i dramatyczny finał Pokonać główną grań Tatr Morale i etyka Bohaterowie i kłamcy – bój o północny filar Eigeru Przecieranie dalekich szlaków – droga na Malubiting Seks i przedsiębiorcze panienki Być prezesem, być prezesem Piękna Laila Przygody z lodem, ciastkiem i śmiercią – niezwykły Kunyang Chhish Szukamy andyjskich skarbów Carmensita Yeti i smak goryczy Lhotse Kenchi Wypadek Latałły Zakopiańczycy w Hindukuszu Gorąca Antarktyka Polacy world wide i legendarny Peak 29 Żywy patriotyzm, czyli Everest zimą po raz pierwszy Annapurna na dwa medale Polak potrafi Z pokolenia na pokolenie Galeria postaci Maciej Berbeka Eugeniusz Chrobak Leszek Cichy Krzysztof Cielecki Władysław Cywiński Jan Długosz „Palant Walenty Fiut Ryszard Gajewski „Sława” Maciek Gryczyński „Sprężyna” Andrzej Zygmunt Heinrich, „Zyga”, „Dziadek” Michał Andrzej Jagiełło Robert Janik Bogdan Jankowski Zdzisław Kiszela Leszek Korniszewski Janusz Kurczab Wojciech Kurtyka „Voytek”, „Zwierz” Stanisław Latałło Tadeusz Jan Łaukajtys „Klaus” Zbigniew Młynarczyk Piotr Malinowski Józef Nyka Andrzej Osika Maciej Pawlikowski „Pawliczan” Tadeusz Piotrowski Bogusław Probulski Jerzy Rudnicki „Druciarz” Lucjan Saduś „Lucek” Jerzy Sawicki „Szmaciarz” Jerzy Surdel Jerzy Warteresiewicz „Dziurek” Krzysztof Wielicki Andrzej Maria Zawada Krzysztof Żurek Ryszard Szafirski Klaudia Tasz Epilog, czyli jak powstała ta książka BIBLIOGRAFIA
 
 
WASZE OPINIE O TEJ KSIĄŻCE

  Ko45bwUdUN b2bs0ech@outlook.com   

You keep it up now, unddnstare? Really good to know.

  JDqzJt1XW ovym1sy6@hotmail.com   

Rachele, I haven't &qqoo;known&uutt; you long but, girl, your heart is golden! I don't give two shits what you look like!! :) (Although I'm in love with your hair and gorgeous eyes.) I love your blog. You're pretty fucking awesome! (And thank you for saying the f word first so I can use it, too!) :D

  E0Hd8pTH 220asakf@mail.com   

pisze:Dzięki za komentarze Jurek K. to zależy czy komuś taki duży ZOOM się do czegoś prydza. Zszedłem z 1000mm na 500mm a myślę o przesiadce z 500mm na 300mmPanorama była robiona z 10 fotek 500mm w jednym rzędzie. Gdyby to był MTO 1000mm, to musiałbym zrobić 40 fotek (20 poziomo w dwf3ch rzędach) aby uzyskać taki sam efekt. Biorąc pod uwagę, że na Skrzycznem było -10st.C + silny wiatr, ledwo wyrobiłem z 10 fotkami. Przy ogniskowej 300mm 15 fotek po 5 poziomo w trzech rzędach i była by piękna giga panorama z widocznym pierwszym planem, efekt byłby lepszy.

publikowanie, kopiowanie, przetwarzanie oraz wykorzystywanie materiałów zawartych na stronach, bez zgody autorów zabronione
Copyright © MATinternet 2001 - 2003       [ s t a t y s t y k i   s e r w i s u ]

Stosując pliki cookie (tzw. ciasteczka), staramy się zapewnić komfort korzystania z naszego serwisu, polegający na uwzględnieniu zapamiętanych preferencji użytkownika co do przeglądanych treści i na spersonalizowaniu wyglądu witryny. Przechodząc "dalej" akceptują Państwo otrzymywanie plików cookie z naszego serwisu . Ustawienie to mogą Państwo zmienić w narzędziach przeglądarki.